0
LIVE WITH STYLE TRAIN HARD TRAVEL FAR

Kolejny rok minął…jaki był rok 2018 i czym mnie zaskoczy 2019 rok?…

2018 rok już za nami. Zapowiadał się zupełnie inaczej. Jak każdy poprzedni był wyjątkowy, ale i mocno zaskakujący. To był dziwny rok. Tak, dziwny to chyba najlepsze określenie. Pełen złych jak i dobrych sytuacji i zdarzeń. Zaczął się idealnie. Jak bajka. Przepełniony był mnóstwem pomysłów, projektów i planów oraz spełnionych marzeń.

Pierwsze kilka miesięcy było obfite w podróże, które były realizacją moich marzeń względem nowych destynacji. Realizowałam wiele projektów zawodowych i miałam mnóstwo pomysłów na kolejne miesiące działań. Potem pojawiły się niespodzianki, wielkie zmiany, poważne decyzje oraz rozczarowania… Moje życie wywróciło się do góry nogami i od tego dnia już zawsze będzie inne, wyjątkowe… Jednak to nie oznacza, że zwolniłam 😉

 

Moje motto na koniec 2018 roku, które dodaje mi sił:

nigdy się nie poddawaj, bo jeśli przejdziesz najgorsze chwile, to znaczy, że zasługujesz na te najlepsze.

 

Ważnym dla mnie projektem był maraton treningowy dla WOŚP.  Odkąd pamiętam, wspieram Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka i zawsze będę. Więcej o tym wydarzeniu wydarzeniu możecie przeczytać we wpisie.

Miejsca, które odwiedziłam w minionym roku były wyjątkowe, i od dawna marzyłam by je zobaczyć. Razem z hollycow travel zorganizowaliśmy kolejne sportowe wyjazdy –  w lutym do Maroko i na przełomie października i listopada dwa turnusy na BaliNa wszystkich trzech wyjazdach poznałam wiele fantastycznych osób, z którymi mam kontakt do dziś.

Spontanicznie zdecydowałam się na szaloną i dość ekstremalną podróż -> African Road TripPonad dwutygodniowa wyprawa busami przez Afrykę: Maroko, Sahara Zachodnia, Mauretania i Senegal. Taki projekt możliwy był tylko z hollycow travel. 

Niezapomniana podróż. Przygoda życia. Niekiedy bardzo trudne warunki, wiele godzin w trasie, noclegi często w bardzo kiepskich warunkach, zderzenie z kompletnie inną kulturą.

No i teraz już wiem, że przez długi czas nie będę w stanie wybrać się na taki wyjazd 😉 jednak zdecydowanie nie żałuję, i cieszę się ogromnie, że mogłam to już przeżyć. Po prostu tak miało być… a szczerze mówiąc, tuż przed wylotem, zastanawiałam się po co ja to robię?

Wakacyjnie, dla siebie, odwiedziłam jeszcze Maltę, Chorwację, Austrię – Wiedeń i Toskanię. To były miejsca, gdzie bardzo mnie od jakiegoś czasu ciągnęło. W Toskanii byłam już wcześniej kilka razy, ale tym razem pojechałam na cudowny wyjazd yogowy. W Wiedniu odwiedziłam moją przyjaciółkę i poszłyśmy na koncert Justina Timberlake’a.

Wyjazdowo to nie koniec -> zorganizowałam dwa campy sportowe w Polsce. Zdecydowanie mniej niż w latach poprzednich, jednak z kilku względów więcej się nie udało. Tegoroczne wyjazdy były za to dopieszczone. Jeden był premierowy, w Karpaczu, razem ze Smaki Warte Poznania. I tu ważne info -> planujemy na 2019 rok również zabrać Was w to miejsce 😉 Śledźcie nasze profile!

Oczywiście nie mogło się obyć bez wyjazdu do mojej ukochanej Komarówki. Wyjątkowo tylko jeden termin. Pierwszy raz wyjazd zorganizowałam sama, bez dietetyka, za to z niezastąpioną pomocą mojej kochanej kuzynki Agi. Było mega! Najlepsza ekipa (wiele dziewczyn było już ze mną kolejny raz na campie), pyszne jedzenie – przygotowane przez Agę, jak zawsze super pogoda, mnóstwo śmiechu i intensywnie treningowo.

Z ważnych kwestii zawodowych, zaczęłam prowadzić szkolenia na instruktora fitness w Profi Fitness School oraz podczas największych targów fitness w Polsce, na konwencji eu4ya prowadziłam dwie lekcje. Mega radość i ogromne wyróżnienie.

Razem ze Smaki Warte Poznania i Regeneracja Spa Ułańska rozpoczęłyśmy w sierpniu projekt Akcja Metamorfoza. Obecnie przed nami już trzecia edycja – noworoczna. Nadal można się zapisać – link do wydarzenia.

Wakacje wiele zmieniły w moim życiu <3 

Dowiedziałam się, że jestem w ciąży <3

To było ogromne zaskoczenie, bo nie  planowałam tego. Zawsze marzyłam, by mieć dziecko. Osoby, które mnie dobrze znają, wiedzą jak bardzo tego pragnęłam, jednak w pewnym momencie trochę zmieniłam kierunek działań i marzeń i bardziej skupiłam się na projektach zawodowych i podróżach. I myślałam, że Dzidzia nie jest mi pisana…

A tu wielka niespodzianka. Ogromna radość. Mega cud i jednocześnie życie w jednej chwili wywrócone do góry nogami 😉

Musiałam pozmieniać wiele planów, odwołać kilka wyjazdów (choć na Bali pojechałam w drugim trymestrze ciąży) i zacząć się przyzwyczajać do zdecydowanie sporych zmian w moim życiu.

Jestem ogromnie szczęśliwa, że w 2019 roku będzie ze mną mój Maluszek. Nie będę ukrywać, że póki co to dla mnie kosmos i mega się boję jak to będzie. Ale wiem, że będzie najlepiej! I zdecydowanie nie uważam, że teraz już nic nie będę mogła. Moje życie się zmieni, ale na pewno na lepsze!  Mam milion pomysłów w głowie. I już zawsze będzie ze mną mój Mały Człowieczek <3

Co mogę Wam na ten moment zdradzić, szykuje kilka sportowych wyjazdów na 2019 rok, również dla Fit Mam. No i będzie więcej zajęć be fit mom, w różnych miejscach w Poznaniu. W końcu sama będę na treningi przychodzić z wózkiem i Maluszkiem.

 

Udanego roku!

Pamiętajcie, że wszystko się dzieje po coś. Ja jeszcze parę rzeczy muszę poukładać i zrozumieć dlaczego się wydarzyły w 2018 roku, ale już wiem na pewno, że znowu jestem silniejsza!

 

You Might Also Like...

2 komentarze

  • Reply
    Fitalexy
    7 stycznia 2019 at 15:12

    Wyjazdy dla fit mam?! :O Jestem w tym! <3

    • Reply
      olga
      9 stycznia 2019 at 14:01

      Tak!!!! Super – zapraszam <3

Leave a Reply